|
Użytkowników Online |
|
|
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online
Unikalnych wizyt
: 275093
|
|
|
|
|
|
|
Wspomnienia z wakacji - Obóz ministrancki – Wisła Obłaziec 14-20 lipiec 2007r. |
|
|
Wspomnienia grupy III
Skład:
Opiekin: kl. Maciej Poznalski
Denis Kokott
Paweł Wiśniowski
Bartosz Lebioda
Dawid Weber
Maciej Masłyk
Dominik Majda
Dawid Kałuża
Dawid Białas
Dzień I – 14 lipca – sobota
Dzień przyjazdu.
Dzień II – 15 lipca – niedziela
Najpierw modlitwa i śniadanie. Później rysowaliśmy plakat grupy (trochę ciężko szło mam z wymyśleniem nazwy, ale jakoś poszło). Gdy skończyliśmy, poszliśmy do kościoła na niedzielna Mszę świętą.
Po mszy poszliśmy na miasto, gdzie mieliśmy godzinę wolną. Ja (Bartosz Lebioda) dobrze się bawiłem z kolegami z pokoju. Następnie obiad, oczywiście w ośrodku. Był bardzo smaczny – mniam mniam. Później zaplanowane były rozgrywki sportowe. Druga grupa coś słabo grała, a nasza zremisowała z pierwszą 1:1, mimo że powinno być 2;1 dla nas (ja tak mówię). Zmęczeni wróciliśmy na kolację. Po smacznym posiłku wymyśliliśmy parodie serialu. Później pogodny wieczór. Najlepsza parodia była oczywiście nasza. Grupa pierwsza zorganizowała śmieszne zabawy i konkursy.
Na modlitwie wieczornej odwiedziła nas kura. Później kąpiel i trzeba iść spać, ale u mnie w pokoju było śmiesznie. Najpierw odbiło nam się śniadaniem....... a później chciałem spać, ale nie dało się, bo jeden z kolegów ciągle się śmiał z mojego śmiechu, który był jak silnik, który nie chciał zapalić. Koniec dnia drugiego.
Dzień III – 16 lipca – poniedziałek
Dzień zaczęliśmy modlitwą prowadzona przez naszego opiekuna kl. Macieja. Następnie przed wyjściem w góry musieliśmy rozgrzać kości. W tym celu zrobiliśmy kilka przysiadów i pajacyków. Gdy wykonaliśmy te ćwiczenia graliśmy w berka. Nasza grupa przygotowywała stoły na śniadanie i gdy skończyliśmy, zawołaliśmy wszystkich na bardzo smaczne śniadanie. Po śniadaniu dostaliśmy czas wolny na przygotowanie się do wyjścia w góry. Zgodnie z planem o 9:10 wyruszyliśmy na podbój 2 szczytów: Orłowej i Równicy.
Podczas wędrówki było dużo czasu, by dobrze się poznać lub porozmawiać ze starymi znajomymi. Po długiej ciężkiej wędrówce zdobyliśmy oba szczyty. Każdy z nas czuł się dumny, że udało mu się zdobyć 2 szczyty.
Do ośrodka wróciliśmy autobusem z Ustronia. W ośrodku wszyscy, zmęczeni i wycieńczeni, odpoczywali. Nasza grupa musiała przygotować liturgie Mszy świętej. Przygotowaliśmy: czytanie, psalm, modlitwę wiernych, a dwóch naszych kolegów służyło do Mszy świętej. Po mszy szybko przygotowaliśmy stoły na obiado-kolację, która była bardzo smaczna.
Po kolacji bardzo szybko posprzątaliśmy, następnie zebraliśmy się w grupie, by wymyślić parodię reklamy, którą mieliśmy zaprezentować na pogodnym wieczorze.
Pogodny wieczór był bardzo wesoły, najpierw każda grupa zaprezentowała parodię reklamy. Wydaje nam się, że nasza parodia była najlepsza. Grupa druga przygotowała dużo skeczy. Oczywiście diakon Damian przygrywał nam na gitarze i śpiewaliśmy dużo fajnych piosenek.
Następnie diakon Leszek poprowadził grę pif-paf. Podczas tej gry było dużo śmiechu. Następnie ksiądz Artur ogłosił, że do 22:10 możemy zagrać w karty, rozmawiać i oczywiście się umyć.
Ten czas spędziliśmy bardzo wesoło o 22:10 wszyscy byliśmy u łóżkach, gdyż musieliśmy się wyspać, by rano pełni wigoru ruszyć na pobliską Czantorie.
Dzień IV – 17 lipca – wtorek
Jak zwykle, jak prawdziwi chrześcijanie, rozpoczęliśmy dzień modlitwą poranna. Po modlitwie udaliśmy się do jadalni, by skonsumować poranny posiłek, zwany śniadaniem.
Wzmocnieni udaliśmy się do swoich pokoi, by przygotować się do wyjścia w góry. O godzinie 9:20 rozpoczęliśmy naszą wędrówkę po szlakach górskich. Kiedy po drodze stawaliśmy by odpocząć diakoni i ksiądz opowiadali dowcipy i śmieszne historyjki.
Każdy z nas był bardzo szczęśliwy, że zdobyliśmy szczyt górski o nazwie Czantoria. Podczas zejścia z Czantorii niektórzy z naszych kolegów złamali jedną z zasad wytyczonych przez ks. Artura (dot. wyprzedzania przewodnika grupy). Za to spotkała ich kara (50 pompek lub 100 przysiadów). Wszyscy bardzo zmęczeni o godzinie 15:07 wsieli do autobusu, by udać się do ośrodka.
W środku mieliśmy czas wolny by przygotować się do Mszy Świętej. W okolicach godziny 18:00 wyruszyliśmy na spotkanie z Dziećmi Maryi, gdzie wspólnie przeżywaliśmy piękną liturgię Mszy Św. Wszyscy byliśmy bardzo zafascynowani pięknym śpiewem Dzieci Maryi. Po Mszy Św. Zostaliśmy poczęstowani bardzo smacznym ciastem oraz herbatą i bardzo zdrowym „Actimelem”. Następnie Marianki przygotowały bardzo zabawny pogodny wieczór. Później graliśmy w zabawę pif-paf, niestety wygrała marianka.
Następnie diakom Piotr (opiekun marianek) poprowadził zabawę :Kto w styczniu urodzony”. Po bardzo wesołym wieczorze dostaliśmy chwilke czasu wolnego, by wymienić numery z mariankami. Wszyscy bardzo szczęśliwi wrócili do ośrodka. No i po tak ciężkim dniu poszliśmy spać.
Dzień V – 18 lipca – środa
Dzień zaczęliśmy modlitwą poranną, a potem było śniadanie przygotowane przez grupę drugą. O godzinie 9:20 wyszliśmy z ośrodka na basen kąpielowy. Na basenie było świetnie: pływaliśmy i bawiliśmy się świetnie. O godzinie 14:00 wyszliśmy z basenu i poszliśmy na miasto, na którym mieliśmy czas wolny. O godzinie 15:15 mieliśmy zbiórkę.
Po powrocie zjedliśmy pyszny obiad przygotowany przez panią Marię. Następnie druga grupa ładnie posprzątała jadalnię. Ksiądz Artur zarządził przerwę, a potem druga grupa rozpoczęła przygotowanie Liturgii.
Mszy Świętej przewodniczył ks. Damian Jurczak, który przyjechał do Wisły razem ze swoimi rodzicami. Homilię wygłosił diakon Leszek, który opiekuje się drugą grupą. Po kazaniu diakona Leszka kilka mądrych słów o odwadze wypowiedział do nas ks. Damian. Po Mszy Św. znów chwila przerwy, a potem grupa pierwsza rozpaliła grilla w ramach pogodnego wieczoru.
Kiedy zjedliśmy kiełbaski rozpoczęliśmy drugą wersję gry Kalambury. Kiedy skończyliśmy zabawę niespodzianką był film pt. „Życie jest piękne”. Film opowiada o rodzinie wywiezionej do obozu koncentracyjnego. Po filmie była krótka przemowa księdza Artura na temat ciszy nocnej, która była przewidziana na godzinę 23:00. wszyscy szybko się wykąpaliśmy i umyliśmy zęby, by jak najszybciej pójść spać.
Dzień VI – 19 lipca – czwartek
Standardowo o 8:00 śniadanie. Następnie godzina czasu wolnego w ośrodku, żeby było można przygotować się na basen. W drodze do kąpieliska zatrzymaliśmy się przy dworcu (by kupić bilety powrotne) i na rynku (by kupić wodę do picia). Pogoda na basen była piękna! Woda na kąpielisku była ciepła, więc dużo czasu spędziliśmy w wodzie. Na basenie dobrze się bawiliśmy. Graliśmy w „ziemniaka”, pływaliśmy w basenie...
Zabawa na basenie skończyła się o drugiej godzinie, bo musieliśmy iść do ośrodka na trzecią na obiad. Był smaczny!
Później czas wolny, aż do 17:40. wtedy mieliśmy kolację. Po posiłku szykowaliśmy się na spotkanie z mariankami. Mieliśmy razem Mszę Świętą i pogodny wieczór. Bawiliśmy się razem, aż do 21:30. cisza nocna zaczynała się tym razem o 22:30. diakon Leszek opowiedział nam bajkę o owieczce. Była bardzo ciekawa! Zmęczeni po dużych wrażeniach zasnęliśmy wszyscy szybko.
Dzień VII – 20 lipca – piątek
Dzień wyjadzu....
|
|
| |
|
|
|
|
|
|
Wydarzenia |
|
|
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pi | So | Nie |
|
|
1 |
2 |
3 |
4 |
5 |
| 6 |
7 |
8 |
9 |
10 |
11 |
12 |
| 13 |
14 |
15 |
16 |
17 |
18 |
19 |
| 20 |
21 |
22 |
23 |
24 |
25 |
26 |
| 27 |
28 |
29 |
30 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Liturgia na dziś |
|
|

XXIII Niedziela Zwykła

„Mając duszę szlachetną i dobrą,
powinieneś być szczęśliwy.”
Henryk Sienkiewicz

Mdr 9, 13-18b
Ps 90
Flm 9b-10. 12-17
Łk 14, 25-33
liturgia dnia
|
|
|
|
|
|
Msze św. na świecie |
|
|
|
|
|
|
|
|